30 sierpnia 2015

Proporcja w sztuce

Od kilkunastu lat towarzyszy nam w życiu codziennym telefon komórkowy. Czy ktoś zastanawiał się nad jego proporcją?

Już w starożytności zajmowano się problemem proporcji w życiu i sztuce. Analizowano rolę części w całości. Uważano, że harmonia zachodzi tylko wtedy, gdy występuje składnik nadrzędny - relacja. Twierdzono, że wszystko co dobre jest piękne, przy czym zależy to od poziomu odniesienia. Bez proporcji sztuka nie istnieje. Jeżeli nie zachowamy harmonii, nic co stworzymy nie będzie piękne. 

W czasach antycznych sztuka nastawiona była na człowieka jako głównego odbiorcę. Proporcje ciała określano przez kanony, a proporcje architektury przez porządki architektoniczne. Starożytni filozofowie uważali, że ciało ludzkie jest idealne i można je wykorzystać do tworzenia najdoskonalszych dzieł sztuki. Pierwszym autorem kanonu ludzkich proporcji był rzymski architekt, konstruktor – Witruwiusz. Dzięki opisom znajdującym się w dziele pt. „De Architectura libri X” można z detalami odtworzyć antyczne budowle, które nie zachowały się do naszych czasów. Autor w swoim dziele przedstawił problemy natury technicznej, konstrukcyjnej i estetycznej związane z architekturą i inżynierią. Opisał greckie i rzymskie porządki architektoniczne, typy świątyń, budynków oraz fortyfikacje obronne i akwedukty. 


Omówił zasady konstruowania zegarów, receptury przygotowania betonu. Wiele miejsca poświęcił estetyce, proporcjom, planowaniu przestrzeni i urządzaniu wnętrz, a także wykorzystaniu złudzeń optycznych do dekoracji. Autor rzymskiego porządku interesował się również medycyną, podkreślał wpływ położenia budynku na zdrowie człowieka. W traktacie rozważał także na temat cech, jakimi odznacza się dobry projekt architektoniczny - są to: utilitas, firmitas i venustas, czyli użyteczność, trwałość i piękno. Przez całe stulecia dzieła Witruwiusza, a także naturalna chęć artystów do poznania proporcji ciała ludzkiego była wykorzystywana przy tworzeniu idealnych konstrukcji.

Współczesny aparat telefoniczny, zbudowany z plastiku i szkła nie wytrzymuje próby czasu. Jest nieporęczny, wypada z ręki, a użyteczności wystarcza mu do kolejnej programowej aktualizacji. Po wprowadzeniu na rynek nowego modelu, stare urządzenie nadaje się tylko do jednego, do ... wyrzucenia.